ładowanie

0%


Odpowiadamy na nowe wyzwania…

Rozmowa z dr Joanną Górską – Szymczak, prorektorem Kolegium Jagiellońskiego, dyrektorem Szkoły Podstawowej „Cambridge Academy”.

 

Pani Rektor, w połowie marca w sposób nagły zapadły decyzje o natychmiastowym zamknięciu uczelni wyższych, szkół średnich i podstawowych, a jednocześnie sformułowane zostało zobowiązanie do „kontynuowania procesu dydaktycznego” w warunkach izolacji uczniów i studentów w domach. Nie było to łatwe wyzwanie dla władz tych placówek.

Był to w pewnym sensie „grom z jasnego nieba”. Wprawdzie w naszym kompleksie edukacyjnym od stycznia uważnie obserwowaliśmy rozwój sytuacji zwłaszcza w Chinach, więc sama decyzja o zamknięciu szkół nie był owym „gromem”. Natomiast przestawienie się na nowy model prowadzenia działań edukacyjnych głównie poprzez Internet stanowiło niemałe wyzwanie. Tu należy się kilka zdań wyjaśnienia. Przez ostatnie lata w Polsce, ale i w innych krajach, z dużą ostrożnością akceptowano wspomaganie nauczania nowymi technologiami. W Polsce jeśli chodzi o szkoły podstawowe i średnie barierą pozostawały kwestie sprzętowe oraz dostęp do Internetu. Mimo wielu działań ciągle jest wiele obszarów, gdzie Internet jest bardzo powolny, a nawet nie dociera w ogóle. Nie da się zatem wdrożyć bardzo wielu form pracy z wykorzystaniem nowych technologii. Ponadto obserwujemy również ograniczenia w dostępie dzieci i młodzieży do odpowiedniego sprzętu. Przecież nawet nie wszyscy mogą korzystać z dobrych smartfonów, nie mówiąc o tabletach czy laptopach. Trudno więc realizować programy szkolne, gdy w ramach tej samej klasy nawet połowa uczniów nie ma odpowiedniego dostępu do podstawowych narzędzi technologicznych.

 

Jednak na poziomie studiów wyższych te problemy chyba już nie występują?

Może nie w takim stopniu, ale tu akurat zarówno Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego jak i Polska Komisja Akredytacyjna przez wiele ostatnich lat systemowo blokowały rozwój możliwości kształcenia w systemie distance learning. Można wręcz powiedzieć, że uczelnie które starały się intensywnie, ponosiły przykre konsekwencje takich działań.

 

Jak zatem możliwe było tak gwałtowne przejście na nowy model kształcenia?

Dla wszystkich było to trudne i – wbrew optymistycznym informacjom medialnym – obraz tej formy nauczania nie jest nadmiernie optymistyczny. Wymienione wyżej systemowe bariery nie są do przeskoczenia jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Doświadczamy więc dużych napięć, bardzo stresują się i nauczyciele, i uczniowie, i studenci. Dają się we znaki trudności techniczne, bowiem istniejące narzędzia do pracy nie wytrzymują tak gwałtownego wzrostu użytkowników. To wszystko powoduje wiele nerwów i emocji.

 

A jak radzicie sobie w takim razie w Waszych Szkołach?

Myślę, że mogę powiedzieć, iż na tle tych wszystkich doświadczeń wypadamy bardzo dobrze. W Szkole Podstawowej „Cambridge Academy” dzieci codziennie mają kilka godzin zajęć on-line prowadzonych na żywo za pośrednictwem Internetu. Wykorzystujemy ten czas do pobudzania ich kreatywności i dobrze się to nam udaje.

W Liceum Jagiellońskim doszliśmy stopniowo do modelu, w którym on-line odbywa się pięć – sześć godzin zajęć dziennie. Ponadto uczniowie mają dostęp do zajęć podtrzymujących ich kondycję duchową, fizyczną oraz zajęcia terapeutyczne. To bardzo pomaga im w tych niełatwych warunkach.

Wreszcie w Kolegium Jagiellońskim, w krótkim czasie wprowadziliśmy na stronę internetową kilkaset godzin wykładów nagrywanych przez naszych wykładowców. Uruchomiliśmy tez dużą ilość odbywanych na żywo on-line zajęć w postaci ćwiczeń czy warsztatów. Obecnie rozpoczęliśmy sesję egzaminacyjną także z wykorzystaniem tej formy.

Na wszystkich poziomach wykorzystujemy tę sytuację do rozwijania systemu pracy poprzez projekty.

Mogę powiedzieć, że w tej trudnej sytuacji dobrze zdaliśmy egzamin, zapewniając nie tylko kontynuację procesu kształcenia, ale także jego wysoką jakość. Potrafiliśmy także twórczo wykorzystać różne możliwości stwarzane przez nowoczesne technologie. W jakimś sensie wkroczyliśmy wreszcie w edukacyjny XXI wiek. Dlatego wykorzystując tę okazję pragnę zachęcić do wykorzystania trwających obecnie procesów rekrutacyjnych i włączenia się w wraz z nami we współkształtowanie edukacji XXI wieku.